W kwalifikacjach do konkursu w Libercu Adam Małysz był trzeci. Może więc wreszcie wywalczy pierwsze na podium w tym sezonie? "Aktualnie koncentruję się na jak najlepszym odbiciu i dojeździe, nie skupiam się na błędach, które popełniałem, bo to by była największa głupota" - opowiada nasz mistrz.
Małysz nigdy nie był miłośnikiem skoczni w Libercu. "Ta skocznia jest trudna, ponieważ ma bardzo długi rozbieg, ale sądzę, że trening w Zakopanem na pewno dużo mi dał i te moje skoki stają się bardziej stabilne" - mówi serwisowi skijumping.pl.
"Skok kwalifikacyjny lepiej oceniam od tego poprzedniego - treningowego, w którym po wyjściu z progu poszedłem za bardzo do przodu. Zobaczymy co trenerzy powiedzą, ale nigdy mi sie tutaj rewelacyjnie nie skakało" - dodaje Adam Małysz.
Piątkowy konkurs w Libercu rozpocznie się o godzinie 16.30. Oprócz Małysza zobaczymy w nim Macieja Kota i Stefana Hulę. Kamilowi Stochowi nie udało się przebić przez kwalifikacje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane