W Bundeslidze strzela gole, w kadrze zapomina jak trafia się do siatki. Artur Wichniarek nie strzelił bramki w meczu Polski z Czechami, ale już trzy dni później pokazał, że nie można za szybko go skreślać. "Wichniar" zdobył swoją ósmą bramkę w Bundeslidze w tym sezonie.
Gol nie wystarczył jednak do zwycięstwa. Ba, nie wystarczył nawet do uzyskania jednego punktu. Arminia Bielefeld, której barwy reprezentuje Polak, przegrała 1:2 z Eintrachtem Frankfurt.
Wichniarek nie ma się jednak czego wstydzić. Był aktywny przez cały mecz, na listę strzelców wpisał się natomiast w 74. minucie i było to jego ósme trafienie w obecnym sezonie.
Polak jest jednym z najlepszych graczy Arminii - ogólnie zdobył dla niej już 34 bramki.
Leo Beenhakker powinien więc jeszcze pomyśleć nad tym, czy rezygnować z Wichniarka, czy może jednak zabrać go na tegoroczne finały Euro.
Zobacz bramkę Artura Wichniarka i skrót wczorajszego meczu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|