Skandal po konkursie Pucharu Świata. Okazało się, że kiedy kibice i działacze byli na skoczni w Libercu i dopingowali Adama Małysza, ktoś wdarł się do hotelu i okradł przedstawicieli Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) i dziennikarzy.
Złodzieje upatrzyli sobie pięć pokoi - pisze portal onet.pl. Działaczom FIS i dziennikarzom niemieckiej telewizji ARD ukradli z pięć komputerów przenośnych, pieniądze i aparat fotograficzny - wyliczają czeskie media.
Ten skandal może mieć przykre konsekwencje dla organizatorów konkursów w Libercu. Za rok mają się tam odbyć mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym. Jeżeli nie poprawią bezpieczeństwa, to mogą mieć kłopoty.
Trzy tygodnie temu złodzieje grasowali podczas konkursów w Harrachovie. Wtedy obrobili fińskich trenerów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|