Maria Szarapowa po meczu Pucharu Federacji w Izraelu, kiedy publiczność niemiłosiernie nabijała się z jej głośnych jęków, była wściekła. "Już więcej tu nie wrócę!" - mówiła rozgoryczona. Tenisistka, jak każda kobieta, szybko zmieniła jednak zdanie, a na dowód kupiła sobie w Izraelu piękne mieszkanie.
Słowo mieszkanie nie jest chyba jednak na miejscu, bo czy mieszkaniem można nazwać lokum o 350 metrach kwadratowych powierzchni, z trzema obszernymi balkonami z widokiem na morze i basenem na dachu?
Za taki luksus przyjdzie Rosjance słono zapłacić. Jak donosi portal ciacha.net, jej skromne "cztery kąty" kosztowały, bagatela, 2 miliony dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|