Dziennik Gazeta Prawana logo

Kowalewski: Nie pękamy przed Wisłą

22 lutego 2008, 08:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojciech Kowalewski po sześciu latach przerwy zagra w polskiej lidze. Reprezentant Polski dogadał się z Koroną Kielce, która ma ambicję zajęcia drugiego miejsca w Orange Ekstraklasie. Na początek Korona zagra z Wisłą Kraków, która "idzie na mistrza". "Nie pękamy przed nimi" - mówi DZIENNIKOWI "Gibon".


Naturalnie. Ja wiem, że cały kraj odbiera Wisłę jako polski Real Madryt i że wszyscy się jej boją. My jednak nie pękamy. Jesteśmy świadomi własnej wartości.


Stać nas na wicemistrzostwo Polski.


Mnie tam się podoba, że gramy z tymi zespołami u nich. Przynajmniej trybuny będą pełne. Wolę grać dla piętnastu tysięcy fanatyków w Zabrzu niż dla trzech w Wodzisławiu. Lubię jak coś się dzieje. Zobaczy pan, Korona poradzi sobie z tą trójką.


Nie, raczej ciekawość i wielki głód gry.


Traktują swoje obowiązki profesjonalniej. Młodzi prowadzą się lepiej niż kiedyś. Mają świadomość tego, że na ich miejsce czeka mnóstwo osób, dlatego nie przesadzają z zabawą.


Nie, od tego są liderzy drużyny, Sławomir Rutka, Hermes czy Robert Bednarek. Ja nie wychodzę przed szereg, bo nie mam w kontrakcie punktu mówiącego o tym, że mam kogoś pilnować. Skupiam się głównie na graniu. Chcę dzieki dobrej formie wrócić do kadry.


Jestem realistę, wiem, że będzie mi ciężko wrócić między słupki reprezentacji. Więcej o tej sprawie nie powiem.


Sam sobie pan odpowiedział pan na to pytanie. Żeby grać. Kwitowanie comiesięcznych, dużych pensji nie jest miłe, gdy człowiek nie występuje i czuje się zapomniany przez cały świat. Poza tym nie lubię brać pieniędzy za nic.


Jestem chłopakiem z Suwałk, więc lubię mieć spokój i ciszę, taką swoją enklawę, w której mogę odpocząć. Moskwa mnie przytłaczała. Za dużo było w niej blichtru, przepychu, korków.


To nie jest tak, że każdy Rosjanin to świr, zapewniam pana. Ale fakt, właściciel Korony robi świetne wrażenie. Inteligentny pasjonat piłki - tak go odbieram. Pod tym względem przypomina mi milionera z Doniecka, właściciela Szachtara Rinata Achmetowa.


Nie wiem. Jeśli latem dostanę propozycję z zagranicy, na pewno ją rozważę. Ale nie jest tak, że ucieknę z Korony dla pierwszego lepszego klubu z Zachodu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj