Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker nie przestaje zadziwiać

22 lutego 2008, 09:30
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Trener Leo Beenhakker jasno stwierdził, że sam awans do Euro 2008 to dopiero początek drogi, a nie koniec. I teraz się tego trzyma. Sprawdza coraz to nowych piłkarzy. 27 lutego przeciwko Estonii zagrają między innymi Mariusz Pawelec, Tomasz Lisowski, czy Michał Pazdan. Dlaczego akurat oni? To zagadka Holendra.

Tomasz Lisowski jest niewyróżniającym się piłkarzem słabego Widzewa Łódź. Z kolei Michał Pazdan jest tylko rezerwowym w Górniku Zabrze - przypomina "Gazeta Wyborcza". Ale Leo Beenhakker udowodnił już, że z ligowych "szaraczków" zrobił porządnych piłkarzy. Wystarczy wspomnieć Macieja Murawskiego, Dariusza Dudkę, czy Wojciecha Łobodzińskiego.

Do Euro 2008 pozostały już niecałe cztery miesiące. Pozostaje mieć nadzieję, że do tego czasu trener "Biało-czerwonych" znajdzie optymalny skład. Napewno powoływanie debiutantów się przyda, bo zmobilizuje gwiazdy naszej reprezentacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj