Dziennik Gazeta Prawana logo

Małysz skakał dziś na siłę

24 lutego 2008, 16:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Adam Małysz wcale nie chciał skakać dziś w konkursie drużynowym mistrzostw świata w Oberstdorfie. Gdyby mógł zaczarować sztab szkoleniowy, to przekonałby Hannu Lepistoe i spółkę że nie warto się kompromitować. Ale trenerzy zrezygnować nie chcieli i Małysz musiał skakać na siłę. W efekcie Polacy wylądowali na dalekim, dziesiątym miejscu.

Małysz długo namawiał Lepistoe żeby nie wystawiał drużyny w dzisiejszym konkursie. Bezskutecznie. Okazuje się, że nasz mistrz miał rację - gdyby Polacy dziś nie skakali, to by się nie skompromitowali. A tak...

A tak zajęliśmy dziesiąte miejsce, a Adam Małysz musiał skakać w zespole z Kamilem Stochem, Stefanem Hulą i Piotrem Żyłą. Zawiódł przede wszystkim Hula - 120 metrów to wynik dramatyczny.

"Troszkę szkoda tego występu. Dobrze, że chłopcy chcieli. To było widać, nawet w tym nieudanym skoku Stefanka Huli, który poszedł trochę za bardzo do przodu i od razu wiadomo było, że nic z tego skoku nie będzie" - powiedział Małysz na antenie TVP.

Mistrz skakać nie chciał, bo choć jego forma wzrosła, to widział, że reszta skoczków znaczenia słowa "forma" w ogóle nie zna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj