Nasi grupowi rywale na Euro 2008 są zdziwieni słabą postawą Polski w meczu ze Stanami Zjednoczonymi. Nie chcą jednak ferować wyroków bo wiedzą, że zlekceważenie rywala, to pierwszy krok do porażki. "Ciekawe czy Polacy tak bardzo obniżyli poziom, czy po prostu mieli słabszy dzień?" - duma napastnik reprezentacji Niemiec, Łukasz Podolski.
"Jeśli rzeczywiście grali tak, jak wskazuje na to wynik, to znaczy, że Leo Beenhakkera czeka jeszcze bardzo dużo pracy do rozpoczęcia mistrzostw Europy" - mówi Podolski na łamach "Przeglądu Sportowego".
Niemcy zdziwili się porażkami Polaków, bo bacznie śledzili jak poszło nam - a także Austriakom i Chorwatom - w towarzyskich spotkaniach.
"Nie analizowaliśmy jednak jeszcze, w jaki sposób Polska, Austria i Chorwacja traciły gole" - zapewnia Podolski. Napastnik z polskimi korzeniami chce podczas Euro pokonać Artura Boruca. "Chcemy strzelić mu jak najwięcej goli" - kończy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|