Ostatni raz w światowej elicie polscy hokeiści grali 6 lat temu w Szwecji. Już dziś nasza reprezentacja pojedynkiem z Wielką Brytanią rozpocznie udział w mistrzostwach świata dywizji 1 w Innsbrucku. Zawody potrwają do przyszłej soboty, a zwycięzca grupy awansuje do światowej elity.
Polacy nie pojechali do Innsbrucku w najmocniejszym składzie, z różnych przyczyn zabrakło Mariusza Czerkawskiego, Jacka Płachty, Sebastiana Gonery, Sebastiana Łabuza, Martina Voznika, w ostatniej chwili kontuzja wyeliminowała z gry bramkarza Arkadiusza Sobeckiego - podsumowuje skład "Dziennik Polski".
Nie zmienia to jednak faktu, że faworytami i tak byśmy nie byli. Polski hokej wciąż jest tylko światowym średniakiem. Najwięcej szans na awans daje się gospodarzom - Austriakom, którzy mają bardzo mocny skład, dojechał do nich czołowy strzelec Buffalo - Thomas Vanek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|