Dziennik Gazeta Prawana logo

Listkiewicz: Dwa razy dawali mi łapówkę

14 kwietnia 2008, 09:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szef PZPN cały czas zapewniał, że nie wiedział o korupcyjnych przekrętach na wielką skalę w polskich klubach. Teraz jednak zmienia front i przyznaje, że dwukrotnie dostał propozycję wzięcia łapówki, kiedy jeszcze sędziował mecze. Dlaczego nie zawiadomił prokuratury? "Bo nie miałem świadków" - odpowiada w Radiu ZET.

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w rozmowie z Moniką Olejnik sam przyznaje, że propozycje łapówkarskie dostał dawno temu. A zatem o przekrętach w polskiej piłce nożnej musiał wiedzieć już od lat. A jeszcze niedawno tłumaczył, że nie miał świadomości, jak wielkie są te przekręty.

Michał Listkiewicz miał też kłopot z wytłumaczeniem, dlaczego tę wiedzę zostawił sobie samemu. Najpierw wyjaśniał, że nie miał świadków, którzy mogliby potwierdzić, że dostał propozycję wzięcia łapówki. A potem dodał, że tak naprawdę za korupcję w sporcie polskie prawo ściga dopiero od 2003 roku. Na pytanie, czy w takim razie przed tą datą można było kupować i sprzedawać mecze bez konsekwencji, odpowiada, że nie można było, ale nie były to czyny ścigane.

Listkiewicz przekonuje też, że jest ofiarą afery korupcyjnej. "Czuję się odpowiedzialny za to, co się dzieje się w piłce nożnej, ale bez przesady. Jestem tak zaszczuty, tak skopany. Pisze się tyle nieprawdy. Poniża się mnie w sposób zwierzęcy" - skarżył się w Radiu ZET.

Tymczasem minister sportu Mirosław Drzewiecki przyznał w radiowej Trójce, że poważnie traktuje obietnicę Listkiewicza, który zapewnił na zjeździe PZPN, iż odejdzie 14 września. "Jeśli nie dotrzyma słowa, skompromituje się" - nie ma wątpliwości Drzewiecki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj