Beenhakker dodał też, że z niecierpliwością oczekuje decyzji prezydenta RP. To pierwszy krok do tego, by Roger mógł zagrać już na czerwcowej imprezie w Austrii i Szwajcarii.

Reklama

"Zależy mi, żeby kadra była jak najsilniejsza. O tym, kto w niej się znajdzie, nie decydują personalne interesy. Póki co Rogera nie ma na liście powołanych do gry w mistrzostwach Europy i musicie to zrozumieć. Jednak jeśli tylko otrzyma obywatelstwo, a potem zgodę FIFA na występy dla Polski, to będziemy mieli życzenie i trochę czasu, aby go dołączyć" - mówił Beenhakker.

Holendrowi bardzo zależy na powołaniu Rogera i chce, aby formalności zakończyły się do 19 maja, kiedy to biało-czerwoni wybiorą się na zgrupowanie do Niemiec. Wszystko wskazuje na to, że Brazylijczyk otrzyma obywatelstwo już w przyszłym tygodniu i będzie mógł uczestniczyć w ostatnich przygotowaniach przed Euro. Działacze PZPN są w stałym kontakcie z Kancelarią Prezydenta. Procedury zostały maksymalnie przyspieszone, ale mimo to piłkarz jest już bardzo zdenerwowany całą sytuacją, która trwa kilka miesięcy.

"Chcę, żeby te procedury już były za mną. Czekanie jest męczące. Muszę skoncentrować się tylko na jak najlepszej grze" - mówi pomocnik Legii, który w ostatnich czterech spotkaniach swojej drużyny, w których wystąpił, zdobył trzy bramki.