Tomasz Adamek pokonał O'Neila Bella i obiecuje, że pokona również kolejnego rywala w drodze po mistrzowski pas kategorii juniorciężkiej organizacji IBF. "Obiecałem, że wygram z Bellem, a teraz obiecuję, że będę mistrzem świata!" - mówi pewny siebie Polak.
Walka Adamka z Bellem zakończyła się nietypowo - rywal nie wytrzymał fizycznie walki i postanowił poddać się po siódmej rundzie.
Jak się okazuje, Polak spodziewał się takiego rozstrzygnięcia. "Widziałem, że Bell od mniej więcej czwartej rundy miał problemy ze sobą. Był coraz wolniejszy, łatwo wychodziły mi kombinacje celnych ciosów. Cóż, obiecałem, że wygram i kibice nie powinni się czuć zawiedzeni. A teraz obiecuję, że będę mistrzem świata" - powiedział nasz bokser.
O tytuł mistrzowski powalczy ze Steve'm Cunninghamem, który rok temu w maju pokonał w Katowicach w mistrzowskiej walce innego Polaka, Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|