Czy zakupy różnią się od tenisa? Dla sióstr Radwańskich niekoniecznie. I z zakupów, i z turniejów tenisowych starają się nie wracać z pustymi rękami. "Gdy jedna z nas wyjeżdża na turniej, zawsze przywiezie siostrze jakiś prezent. W ciągu roku dajemy więc sobie tyle upominków, że przed świętami już się na tym nie skupiamy" - wyjaśnia Ula.
Tenis i zakupy - to dwa żywioły Agnieszki i Urszuli Radwańskich. Gdy nie występują w turnieju, zamiast tenisowych rakiet dzierżą w dłoniach torby ze sprawunkami. "" - śmieje się Ula.
Już w pierwszym sklepie, do którego zajrzały, zaopatrzyły się w dwie pary eleganckich butów na wysokim obcasie i efektowne skórzane torebki. Zatrzymały się też przy sklepie z biżuterią. Podziwiały błyskotki, ale żadna nie wpadła im w oko. Na koniec - stoisko ze świątecznymi ozdobami. Tam kupiły dzwoneczki na choinkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|