Dziennik Gazeta Prawana logo

Ons Jabeur to za wysokie progi. Magdalena Fręch odpadła z Wimbledonu

4 lipca 2023, 18:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Magdalena Fręch
Magdalena Fręch/Newspix
Magdalena Fręch odpadła w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu. Polka przegrała we wtorek z rozstawioną z numerem szóstym tunezyjską tenisistką Ons Jabeur 3:6, 3:6.

Jabeur to ubiegłoroczna finalistka londyńskich zmagań. Fręch grała z nią drugi raz w karierze i doznała drugiej porażki. Poprzednia miała miejsce w marcu w Indian Wells.

Kłopoty zaczęły się w piątym gemie

70. w światowym rankingu Polka starała się grać uważnie. W efekcie popełniła tylko 13 niewymuszonych błędów, wobec 29 Jabeur, ale miała też znacznie mniej zagrań kończących - tylko cztery, a Tunezyjka aż 33.

W pierwszym secie kłopoty Fręch zaczęły się w piątym gemie, w którym została przełamana. Później serwis zawiódł ją jeszcze raz i przegrała partię 3:6.

Deszcz wszystko komplikuje

Drugą partię Jabeur zaczęła bardzo dobrze, szybko objęła prowadzenie 3:0. 25-letnia łodzianka nie poddała się i wygrała trzy kolejne gemy. Doprowadzenie do remisu to było jednak wszystko, na co znacznie wyżej notowana przeciwniczka jej pozwoliła. Trzy kolejne gemy padły łupem Jabeur, która tym samym zamknęła spotkanie w godzinę i 20 minut.

Na następną rywalkę Tunezyjka będzie musiała poczekać. We wtorek zmagania w Londynie paraliżuje deszcz i mecze rozgrywane są tylko na dwóch zadaszonych kortach. W drugiej rundzie Jabeur zmierzy się albo z Belgijką Ysaline Bonaventure, albo chińską kwalifikantką Zhuoxuan Bai.

Wynik meczu 1. rundy:
Ons Jabeur (Tunezja, 6) - Magdalena Fręch (Polska) 6:3, 6:3

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNieudany powrót piłkarzy GKS Katowice do europejskich pucharów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj