W czwartym gemie meczu Kubot, sklasyfikowany na 143. miejscu w rankingu ATP World Tour, nieoczekiwanie stracił swój serwis (na 1:3), co pozwoliło 45. na świecie Ljubicicowi odskoczyć na 4:1. .
Dobrze 27-letni Kubot rozpoczął też tie-break, ale . Nie wykorzystał setbola, a chwilę później popełnił niewymuszony błąd przy piłce setowej rywala i przegrał trwającą 69 minut partię.
W drugim secie polski tenisista przegrał swój serwis na 2:3, ale , wykorzystując drugiego setbola przy podaniu rywala. Był to trzeci "break" zdobyty przez niego w tym pojedynku.
Decydująca partia była również bardzo wyrównana, a o. Udało mu się jednak przełamać serwis Kubota przy trzeciej okazji na 5:4 i chwilę później rozstrzygnął losy zwycięstwa przy własnym podaniu, wykorzystując pierwszego z dwóch meczboli, .
Ljubicic odnotował 14 asów i dwa podwójne błędy serwisowe, a Polak odpowiednio osiem i cztery, a także miał wysoki procent skuteczności pierwszego podania - na poziomie 83 procent. Obaj trzykrotnie przegrywali swoje gemy. Do turnieju głównego Kubot przebił się przez eliminacje, a następnie .
"To było bardzo ważne zwycięstwo, które przybliża go do jego upragnionego celu, czyli pierwszej setki ATP. Jeszcze wyżej w rankingu byłby, gdyby dziś ograł Ljubicica, ale nie udało się. Szkoda, choć uważam, że " - powiedział kapitan reprezentacji Polski w Pucharze Davisa Radosław Szymanik, przebywający w Pekinie.
" i dobrze byłoby, żeby udało się ją komuś wreszcie przekroczyć, bo wtedy być może inni zawodnicy uwierzyliby, że oni też mogą. Obecność w czołówce światowej daje prawo gry w głównych turniejach w Wielkim Szlemie bez eliminacji, no i " - dodał Szymanik.
. Po pokonaniu 6:1, 6:1 Francuzów Michaela Llodry i Paula-Henriego Mathieu w pierwszym meczu, w czwartek czeka ich pojedynek o awans do półfinału, w którym zmierzą się z Czechem Lukasem Dlouhym i Niemcem Philippem Kohlschreiberem.
Jeśli wygrają, to , który osiągnął tę fazę w parze z Markiem Knowlesem z Bahamów.