W trwającym pojedynku Gołota przyjął bardzo dużo ciosów na głowę. Zaraz po jego zakończeniu pojawiły się informacje, że . Z szatni wyszedł dopiero po pierwszej w nocy.
>>> Czytaj więcej o walce stulecia!
", którzy przyszli mnie zobaczyć, że nie wygrałem. Może boks nie jest już dla mnie" - powiedział Gołota, który mocno zaciągnął czapkę na głowę. O pojedynku mówił niewiele. - powtarzał doświadczony pięściarz, były pretendent do tytułów mistrzowskich w kategorii ciężkiej.
Gołota ponownie miał poważne . Niewiele zadawał ciosów prostych, które rozpoczynają akcje i kiedyś były jego znakiem firmowym. "Znowu odnowiła się kontuzja łokcia. Trzeba będzie zająć się nim, potrzebna będzie chyba " - stwierdził.
>>> Czytaj także o Tomaszu Adamku, który nikogo się nie boi
Przygnębiony porażką swego podopiecznego był także szkoleniowiec : "Nie wiem, co się stało, był dobrze przygotowany" - mówił Amerykanin o Gołocie.