Zaledwie pięć lat od profesjonalnego debiutu urodzony w Zimbabwe Chisora otrzymał szansę rywalizowania o prestiżowy tytuł. Z Kliczką przegrał w Monachium na punkty, ale głośno było o nim z innych powodów - podczas ceremonii ważenia spoliczkował Ukraińca, a tuż przed pierwszym gongiem napluł mu w twarz. Z kolei na konferencji prasowej pobił się z rodakiem, byłym czempionem federacji WBA - Davidem Hayem.
To był medialny show i wyreżyserowane zachowanie Chisory czy jednak prawdziwe emocje?
Cały świat widział jak na ważeniu uderza Kliczkę w twarz, a potem go opluwa w ringu.
Kiedy pan poznał Chisorę? W Polsce Jerzy Kopiec znany jest jako menedżer piłkarzy, m.in. Macieja Żurawskiego i Dawida Janczyka, a nie współpracy z bokserem ze światowej czołówki.
Poznał go pan ze sławami polskiego futbolu?
Kiedy został pan jego agentem?
Jeździ pan z nim na walki?
Często zaprasza pan Chisorę do Polski?
Współpracuje pan również z innymi pięściarzami?