Tak to prawda, kiedyś przychodzi taki czas, aby odpowiedzieć na cudze i własne pytanie, co dalej ze mną - pisze w oświadczeniu na stronie internetowej Tomasz Adamek.  Liczę, że w 2014 roku zakończę udanie karierę boksera zawodowego. Lata lecą, nie zamierzam służyć za worek treningowy w ringu do emerytury - dodaje.

Pięściarz podsumowuje też swoją karierę. Dwie przegrane walki i tytuły mistrza świata w dwóch kategoriach wagowych ujmy nie przynoszą. Bardzo chcę utrwalić w pamięci fanów boksu, te moje walki, w których walczyłem i zwyciężałem, dając radość moim rodakom w kraju i za granicą - pisze. Zapewnia jednak, że jego sierpniowa walka z Tonym Grano na pewno się odbędzie. Chciałby też jesienią stoczyć jeszcze jeden pojedynek, najchętniej z Władimirem Kliczko.

Tomasz Adamek walczył w trzech kategoriach wagowych. Karierę zawodową zaczął w wadze półciężkiej, w której zdobył pasy interkontynentalne WBO, WBC i IBF. Potem podpisał kontrakt z Donem Kingiem. Współpraca nie okazała się jednak sukcesem, a po przegranej walce z Chadem Dawsonem utracił pas federacji WBC. Zmienił wtedy kategorię na juniorciężką. Zdobył w niej pasy zarówno IBO jak i IBF.

W październiku 2009 Adamek zrzekł się tytuł IBF, by przejść do wagi ciężkiej. W kategorii tej sukcesów nie odniósł. Owszem, zdobył tytuł IBF NorthAmerica, jednak w najważniejszej walce kariery, która mogłaby mu dać prestiżowy pas WBC przegrał z Witalijem Kliczką.