Piotr Lisek wystąpił na gali Fame Friday Arena 2. Dla lekkoatlety był to udany debiut. Do pokonania Dariusza "Daro Lwa" Kaźmierczuka wystarczyło mu zaledwie 71 sekund.
Skoczek o tyczce nie zamierza rezygnować z uprawiania swojej koronnej dyscypliny. Jak sam podkreślił do freak fightów przyszedł dla pieniędzy i zrobił to w wielkim stylu.
Lekkoatleta od samego początku ruszył na swojego przeciwnika. Zasypał go gradem ciosów i po chwili było już po wszystkim. Sędzia widząc co się dzieje zakończył walkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|