Chajzer zadebiutuje w świecie freak fightów. 39-latek zapewnił, że nie czuje strachu przed swoją pierwszą walką.
Chajzer wyznał całą prawdę o narkotykach
Dziennikarz wyznał, że w jego życiu były dużo bardziej niebezpieczne momenty, których się bał niż czekająca go walka w klatce. To, co powiem będzie dla mnie bardzo ważne. Po tym moje życie już nigdy nie będzie takie samo. Tego będzie dużo, ale wiem, że powinienem. Chcę stanąć w prawdzie. Walka z nim ("Gimperem") to trochę jak paproch. Byłem ćpunem. Waliłem kokę, hardkorowo. W najtrudniejszym momencie co sześć minut. Taki był interwał. Każda sekunda staje się wiecznością. Słuchajcie, to jest totalne gówno. Jestem tutaj po to, żeby powiedzieć, że to nie jest walka z przeciwnikiem. To jest walka o siebie, o nowe życie - powiedział Chajzer.
Na tym nie koniec. Po chwili Chajzer dodał: Nie brałem koki w klubach, imprezach. Nie. To było w smutku, przy zasłoniętych żaluzjach. Jestem tu po to, żeby powiedzieć dzieciakom - nie dotykajcie tego szajsu!
Na gali Fame MMA na Stadionie Narodowym oprócz Chajzera pojawią się m.in. Amadeusz "Ferrari" Roślik, Kasjusz "Don Kasjo" Zyżyński, Tomasz Adamek i Krzysztof "Diablo" Włodarczyk.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.