Już wszystko jasne. Wiadomo, gdzie trafią pieniądze z rekordowej kary w sporcie dla teamu McLarena. Połowa ze 100 milionów dolarów pójdzie do pozostałych zespołów Formuły 1, w tym do drużyny Roberta Kubicy BMW Sauber. A drugie 50 milionów zostanie przeznaczonych na rozwój wyścigów samochodowych na całym świecie.
Tak zadecydowały władze Światowej Federacji Samochodowej (FIA). "Choć kara jest bardzo wysoka, to uczciwa. Team McLarena na pewno poradzi sobie z jej zapłatą" - ocenił Max Mosley, szef FIA.
Również władze McLarena nie załamują rąk. 100 milionów dolarów grzywny i starta wszystkich punktów w klasyfikacji konstruktorów nie przeraziły Brytyjczyków. Szef zespołu Ron Dennis zapewnia, że przygotowania do przyszłego sezonu pójdą zgodnie z planem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|