Jako szkoda, że nasi piłkarze grają z Niemcami tak rzadko. W innym przypadku Robert Kubica wygrywałby częściej. Tak przynajmniej uważa austriacka prasa, która zwycięstwo naszego jedynaka w Formule 1 na torze w Montrealu tłumaczy tym, że... śpieszył się na mecz Polska - Niemcy.
Robert Kubica, który wczoraj po raz pierwszy w karierze triumfował w zawodach z cyklu Grand Prix, linię mety przekroczył, gdy sędziowie wyprowadzali piłkarzy Polski i Niemiec na murawę stadionu w Klagenfurcie.
Niestety, zwycięstwo w Formule 1 to nie tylko ogromne pieniądze i prestiż, ale także dłużące się w nieskończoność dekoracje i konferencje prasowe. Właśnie przez nie nasz kierowca przed telewizorem zasiadł dopiero na ostatnie minuty meczu Polaków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|