Dziennik Gazeta Prawana logo

Mistrz świata Formuły 1 mówi, że Kubica jest słaby

12 czerwca 2008, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mistrz świata Formuły 1 Kimi Raikkonen nie wierzy w Roberta Kubicę i cieszy się, że to właśnie Polak wygrał Grand Prix Kanady. "Dobrze, że to on zdobył 10 punktów, a nie któryś z moich głównych rywali" - odetchnął z ulgą kierowca zespołu Ferrari. Czy naprawdę ma się z czego cieszyć?

Lewis Hamilton z McLarena twierdzi, że nie. "Kubica będzie do końca sezonu walczył o mistrzostwo świata" - odpowiada Raikkonenowi. "Od razu wiedziałem, że to wielki talent. Od kiedy postępy poczynił także jego zespół, Robert może wreszcie pokazać pełnię umiejętności" - dodaje.

Kubica wyprzedza Hamiltona o cztery punkty w klasyfikacji generalnej kierowców. Będący za plecami Hamiltona i Kubicy Raikkonen bagatelizuje jednak wyniki Polaka. Popiera go zresztą inny mistrz Formuły 1 Damon Hill.

"Będę zaskoczony, jeśli BMW do końca sezonu utrzyma podobne tempo. Zespół poczynił jednak olbrzymie postępy i nic nie jest wykluczone. Nie zdziwię się, jeśli o tytule mistrzowskim ponownie zadecyduje ostatni wyścig. Pytanie tylko, czy będzie w nim walczyć trzech czy czterech kierowców" - mówi były triumfator Formuły 1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj