Zaczynał Grand Prix Japonii z szóstej pozycji, ale natychmiast objął prowadzenie. Wyprzedzić dał się jedynie Hiszpanowi Fernando Alonso. Robert Kubica twierdzi, że drugie miejsce na torze Fuji jest cenniejsze nawet od zwycięstwa w Kanadzie! Polak wytrzymał napór wciąż panującego mistrza świata Kimiego Raikkonena.
Kubica pojechał w Japonii fantastycznie. Zaczynał z trzeciej linii, ale zaraz po starcie był liderem. Potem stracił pierwsze miejsce na rzecz Fernando Alonso z Renault. Kubicę mocno naciskał Kimi Raikkonen. Kierowca BMW Sauber dzielnie odpierał jednak wszystkie ataki.
>>>Fantastyczny Kubica, Polak drugi w
Japonii
"Wiedziałem, że muszę przetrwać te cztery rundy. Z Kimim stoczyłem naprawdę ciężką walkę. Na szczęście opony po zmianie szybko chwyciły przyczepność i udało mi się mu
odjechać. Powiem szczerze. Ten wynik jest dla mnie jeszcze lepszy niż zwycięstwo w Kanadzie" - mówił po wyścigu uszczęśliwiony Kubica.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|