Mario Theissen, szef BMW Sauber, otwarcie mówi, że... nie liczy na mistrzostwo swojego zespołu w nowym sezonie. "Musimy mierzyć siły na zamiary" - ostrożnie mówi "boss" Roberta Kubicy. Czy Polak zaakceptuje taki stan rzeczy? Nic z tego. Nasz kierowca nienawidzi przegrywać, a słowo minimalizm jest mu obce. Będzie więc walczyć o mistrzostwo, czy Theissen w nie wierzy, czy nie!
>>>Zły Kubica znów ma ogromny żal do BMW
Kubica może być niezadowolony ze słów Theissena, ma za to poparcie zarządu BMW Sauber, który już oficjalnie zapowiedział walkę o tytuł w sezonie 2009.
Skąd bierze się minimalizm Theissena? Szefostwo BMW uważa miniony sezon za udany dla swojego teamu. Inżynierowie Saubera zaprowadzili niemiecki zespół na podium. Z Ferrari i McLarenem walczyć nie mogli, bo dzieliła ich technologiczna przepaść.
"Niezawodność była dla nas punktem wyjścia w 2007 roku, co zaprocentowało rok później, kiedy awarie naszych bolidów były znacznie rzadsze" - tłumaczy Theissen. Kubicy niezawodność i stabilność nie wystarczą. On chce być najlepszy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|