Na kryzysie gospodarczym tracą i mali, i ci więksi. Nawet potentat Formuły 1, zespół Ferrari musi zacisnąć pasa. "Planujemy zmniejszenie wydatków. Ten proces zaczęliśmy kilka lat temu, ale teraz zamierzamy znacznie go przyspieszyć" - przyznaje szef włoskiego zespołu Stefano Domenicali.
>>>Toyota też wycofa się z Formuły 1
Mimo to Ferrari nadal będzie mierzyć w mistrzostwo. "Mamy być liderem. Mogę uspokoić naszych fanów. Wciąż jeszcze mamy sporo do wygrania. Jesteśmy najlepszymi konstruktorami, ale mistrzowski tytuł zdobył przecież Hamilton z McLarena" - dodaje prezes.
Ferrari nie jest jedynym koncernem, który postanowił ciąć wydatki związane z Formułą 1. Na początku grudnia japońska Honda ogłosiła, że wycofuje się z rywalizacji w F1.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane