McLaren ma problem, i to poważny. Zespół Lewisa Hamiltona nie potrafi przygotować dla mistrza bolidu, który byłby szybszy od pojazdów innych teamów. "Nie spodziewamy się miejsca w czołówce w Melbourne" - przyznają w McLarenie. "Więcej. Oni są po prostu w głębokiej d..." - śmieją się rywale.
Już w piątek rozpoczną się treningi przed GP Australii. W niedzielę kierowcy po raz pierwszy w tym sezonie będą się ścigać na torze. Czy Hamilton obroni tytuł?
Mówi się, że na razie ma za słaby bolid. Srebrno-czerwony pojazd (model MP4-24) .
Hamilton wie, że jego samochód jest słabszy. Utwierdza go w tym nawet szef zespołu Martin Whitmarsh. Najgorsze jest to, że McLaren nie wie, gdzie leży przyczyna złej formy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|