Dziennik Gazeta Prawana logo

Alonso nie jeździł przez... ucho

2 kwietnia 2009, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prawdziwy pech Fernando Alonso. Hiszpan pojawił się dzisiaj na torze Sepang tylko na chwilę, po czym wrócił do swojego hotelu w Kuala Lumpur. Kierowca Renault i były mistrz świata cierpi z powodu infekcji ucha. Choroba może go nawet wykluczyć z udziału w Grand Prix!

Alonos opuścił większość dzisiejszych obowiązków na torze, w tym spotkania z dziennikarzami oraz techniczne odprawy z inżynierami, aby wypocząć przed Grand Prix Malezji. Ponieważ jazda po torze Sepang jest wyjątkowo wyczerpująca, . Zespół Renault oczekuje jednak, że do jutrzejszych treningów Hiszpan powróci do pełni sił - pisze portal f1.pl.

Polak cierpiał wtedy z powodu przeziębienia i wysokiej gorączki, która męczyła go przez cały wyczerpujący wyścig.

Hamilton słusznie pozbawiony 3. miejsca w GP Australii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj