Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica nie może się doczekać GP Węgier

27 lipca 2008, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Robert Kubica żyje już wyścigiem o Grand Prix Węgier, który odbędzie się za tydzień. Nasz kierowca cieszy się, bo wie, że będzie wspierany przez tysiące Polaków. "Na Hungaroring moi rodacy mają blisko i w pewnym sensie mogę go nazwać moim domowym wyścigiem" - mówi uradowany.

Na Hungaroring Kubica zresztą debiutował dwa lata temu w Formule 1. "Dlatego mam duży sentyment do tego miejsca" - przyznaje Polak.

Kubica lubi tor Hungaroring także ze względów czysto technicznych. "Cały czas trzeba być mocno skoncentrowanym. Najmniejszy błąd może mieć przykre konsekwencje. To trudny tor, ale Formuła 1 pełna jest wyzwań" - kończy Robert, który w klasyfikacji generalnej kierowców jest obecnie czwarty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj