22-letni Brytyjczyk osiągnął więcej niż ktokolwiek się spodziewał. Już po dwóch pierwszych wyścigach obecnego sezonu, Hamilton był dwa razy na podium. Tym samym wyrównał rekord. Ale za nami jest już 7 wyścigów, a Hamilton jeszcze ani razu nie był sklasyfikowany niżej niż na trzecim miejscu.
Mało tego. Lewis Hamilton wygrał drugi wyścig z rzędu i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej kierowców. Ma 10 punktów przewagi nad drugim w tabeli, kolegą z McLarena, Hiszpanem Fernando Alonso.
Ale wyraz "kolega" jest mocno na wyrost. Alonso - dwukrotny mistrz świata - zazdrości Hamiltonowi sukcesów. Podczas Grand Prix USA nawet próbował go nawet wypchnąć z toru... Jedno jest pewne. Młody Brytyjczyk jest największą sensacją w historii wyścigów Formuły 1.