Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica wróci do Formuły 1 w połowie sezonu

15 listopada 2011, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kubica wróci do Formuły 1 w połowie sezonu
Newspix
Do zakończenia sezonu Formuły 1 pozostał już tylko jeden wyścig. Mistrzem świata już wcześniej został Sebastian Vettel. Kierowcy i szefowie zespołów myślami są już przy następnym roku. Większość z nich wie, jakie barwy będzie reprezentować. Niestety, nie ma wśród nich Roberta Kubicy.

Polak nadal nie wie, kiedy zasiądzie za kierownicą. Z Włoch, gdzie przechodzi rehabilitację po wypadku, do którego doszło na rajdzie w lutym, dochodzi niewiele optymistycznych informacji. Niedawno doktor Riccardo Ceccarelli opiekujący się Kubicą powiedział w rozmowie z toskańską telewizją Lucca, że Robert Kubica potrzebuje jeszcze kilku miesięcy na powrót do pełni formy. Igor Rosello, lekarz, który operował Polaka, dodał, że pojawiło się czucie w palcach prawej ręki - najbardziej uszkodzonej w wypadku, ale nigdy już nie będzie stuprocentowej sprawności. A przecież, według wcześniejszych prognoz, w październiku nasz kierowca miał brać udział w testach.

Czas ucieka, a nadal nie wiadomo, kiedy Kubica wsiądzie do bolidu. Mimo to Eric Boullier, szef zespołu Lotus-Renault, wykazuje się wielką cierpliwością. Francuz nie znając terminu powrotu do ścigania Roberta mówi: "Oczywiście chcemy go z powrotem, nawet jeśli miałoby to nastąpić w trakcie przyszłego sezonu. Mam coś więcej niż moralne zobowiązanie wobec niego. Wprawdzie kontrakt pomiędzy Kubicą i zespołem wygasa z końcem tego roku, jednak jestem zdania, że miejsce w Lotus Renault jest najlepszą możliwą opcją dla Polaka.
Kilka dni temu pojawiła się informacja, że Kubica będzie mieć operowany ponownie prawy nadgarstek i do Formuły jeden nie zdąży wrócić przed rozpoczęciem następnego sezonu.

Dlatego Boullier szuka drugiego kierowcy, bo Witalij Pietrow ma ważny kontrakt do końca 2013 roku. Obok Rosjanina w Lotus-Renault najprawdopodobniej będzie jeździć Romain Grosjean. Francuz podobno zgodził się na podpisanie umowy, wg której zwolni miejsce Kubicy natychmiast, gdy ten będzie zdolny do walki w F1. Nie ma więc obaw, że dla naszego kierowcy zabraknie miejsca w najszybszej wyścigowej serii.

"Jestem cierpliwy, jeśli chodzi o powrót do nas Roberta. On jest dla nas bardzo ważny. Wiem, że pracuje bardzo ciężko, aby nadrobić stracony czas i jeśli tylko będzie zdrowy, znów znajdzie się w naszym teamie" - obiecuje Boullier.

>>>Czytaj także: Głosujcie za orłem!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj