Robert Kubica był bardzo blisko powrotu do Formuły 1. Nasz kierowca podobno miał już nawet podpisany kontrakt z teamem Williamsa. Ostatecznie w nowym sezonie Polak nie pojawi się na torze barwach tej ekipy. Podobno stoi za tym Władimir Putin.
Według serwisów "Diario Motorsport" i "Grande Premio" Kubica miał już podpisany kontrakt z Williamsem i wszystko wskazywało, że w nowym sezonie Polak powróci na tory Formuły 1. Niestety umowa została zerwana, a maczał w tym palce Władimir Putin, który nie wyobrażał sobie, by wśród najlepszych kierowców świata zabrakło przedstawiciela Rosji.
Putin podobno wymógł na rosyjskich sponsorach Siergieja Sirotkina, by ci zaoferowali Williamsowi większe wsparcie finansowe. Związana z Sirotkinem firma SMP dorzucić do budżetu Williamsa ponad 15 mln euro, zapewnia mu też finansowanie na rok 2019. W efekcie kontrakt z Kubicą został zerwany, a lada dzień szefowie Williamsa mają ogłosić, że w nowym sezonie w jednym z ich bolidów będzie jeździł Sirotkin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|