- Z braku kompetencji menedżerskich zespół opóźnił swoją obecność na testach. Kilka dni utraconego czasu, to strata 300 okrążeń przejazdów próbnych. Tej ilości testowania nie da się już odtworzyć - powiedział Grzegorz Możdżyński, dziennikarz motoryzacyjny.

- Nie można mieć nadziei, że jakikolwiek zespół będący w takiej sytuacji, będzie w stanie znaleźć takie ustawienia, które pomogą im nawiązywać walkę z szybszymi samochodami - dodał Możdżyński.