Nie milkną echa po wczorajszym Grand Prix Włoch. Robert Kubica zajął na Monzie piąte miejsce. Ale Polak mógł być znacznie wyżej. Jednak przez zbyt długi pobyt w pit stopie - prawie 18 sekund - stracił szanse na podium. Dlaczego? "Robert źle wjechał do pit stopu. Dlatego auto ześlizgnęło się z podnośnika" - powiedział Willy Rampf, dyrektor BMW Sauber.
Na czym miał polegać błąd Kubicy? Polak wjechał do boksu pod kątem. Dlatego mechanicy mieli problem ze zmianą opon. A jakby tego było mało, po całej akcji serwisowej podnośnik zahaczył o bolid Roberta.
Mimo tego nasz kierowca zajął dobre piąte miejsce w Grand Prix. Kubica walczył na torze do samego końca wyścigu. "Robert pokazał ducha walki i wyprzedził Rosberga. To był manewr pierwszej klasy" - powiedział dla "Super Expressu" Willy Rampf, dyrektor techniczny BMW Sauber.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|