Dziennik Gazeta Prawana logo

Raikkonen: Nie poddaliśmy się

25 października 2007, 10:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niewielu stawiało na Kimiego Raikkonena. Mimo to Fin wygrał Grand Prix Brazylii i wobec 7. miejsca Lewisa Hamiltona został mistrzem świata. Kierowca Ferrari od początku wierzył w swój zespół. "Nie poddaliśmy się. Udało się zmniejszyć naszą stratę do najlepszych i ostatecznie wygrać dwa mistrzostwa" - powiedział Raikkonen.

Fin nie jest zbyt wylewny. Nie skakał ze szczęścia po zdobyciu mistrzostwa. Po prostu raz się uśmiechnął i tyle. "To był dobry start, jechałem bok w bok z Felipe, ale nie chcieliśmy walczyć ze sobą za ostro. Główną kwestią było wyprzedzenie Hamiltona, potem - kiedy wypadł z toru - pomyślałem, że teraz jest nasza szansa. Mieliśmy dobrą szybkość, jechaliśmy spokojnie, moglibyśmy jechać szybciej, gdyby była taka potrzeba" - powiedział bez większych emocji.

"Nie byłem pewien wygranej na 100% na ostatnich okrążeniach, kiedy Lewis był na siódmej pozycji. Zawsze ktoś przed nim mógł po prostu zatrzymać się. Czekałem na linię mety, trwało to strasznie długo, aż usłyszałem, że wygrałem" - wyjaśnił nowy mistrz świata Formuły 1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj