Dziennik Gazeta Prawana logo

Ecclestone życzył Kubicy powodzenia

26 kwietnia 2008, 00:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Robert Kubica był w piątek bardzo zapracowany. "Zrobiliśmy dziś więcej w godzinę, niż podczas 120 okrążeń testów w ubiegłym tygodniu" - mówi Polak DZIENNIKOWI przed niedzielnym wyścigiem na torze Catalunya pod Barceloną.

Kiedy po piątkowych treningach Kubica udzielał wywiadów (na zmianę po polsku, angielsku i włosku), podszedł do niego Bernie Ecclestone, szef Formula One Administracion. Podał Polakowi rękę, zapytał, czy wszystko w porządku.

Kubica był zmęczony. Kiedy w ubiegłym tygodniu zespoły testowały na torze Catalunya, Polak jeździł bolidem przygotowywanym już na przyszły sezon.

"Dziwna sytuacja, ale tak naprawdę podczas tamtych testów nie przygotowywałem się do wyścigu w Barcelonie. Tak mieliśmy ułożony program. Nie jeździłem na rowkowanych oponach, a bolid miał ustawienia na 2009 rok. Wszystko będę musiał nadrobić podczas piątkowych treningów" – mówił Kubica w czwartek.

W w porannej sesji uzyskał czwarty czas, za Kimim Raikkonenem i Felipe Massą (obydwaj Ferrari) i Lewisem Hamiltonem z McLarena. Po południu Polak był 12. Najszybszy czas znowu miał Raikkonen, za nim byli dwaj kierowcy ING Renault, Nelson Piquet Jr i Fernando Alonso.

"W drugiej sesji czasy były wolniejsze, bo podwyższyła się temperatura i zmieniła ilość paliwa, z jaką jeździliśmy" – tłumaczył Kubica.

Szef ING Renault Flavio Briatore zapowiada, że przed Grand Prix Hiszpanii bolidy jego zespołu zostały poprawione tak bardzo, że zagrożą nawet z BMW. To dobra wiadomość dla Alonso, idola Hiszpanów, który ma dość jeżdżenia słabym samochodem. Dwukrotny mistrz świata nie jest jednak takim pesymistą, jak Briatore. Przed Grand Prix przyznał hiszpańskim dziennikarzom, że nie ma szans, by u siebie w ojczyźnie powalczyć o wysoką lokatę.

Kubica nie wiedział, jak w treningach wypadły inne zespoły. "Mieliśmy tyle pracy, że musieliśmy się skupić na sobie. Rywalami zajmiemy się później. Ale Ameryki nie odkryję, faworytem jest Ferrari" – mówi Kubica.

Polak był zadowolony z pierwszego treningu. "W drugim trochę się zagubiliśmy. Kiedy od jutra wszystko będzie już w porządku".

Kierowcy i szef zespołu Mario Theissen są pewni, że w na torze Catalunya będą tak samo mocni, jak w trzech pierwszych wyścigach sezonu. A to oznacza, że BMW Sauber znowu będzie walczyć o podium. A walka z Ferrari?

"Nadal jesteśmy jakieś 0,3, nawet 0,5 s na okrążeniu za" - mówi „Dziennikowi” Theissen. "To jest to, co musimy szybko zmienić. Jak? Nie można poprawić tylko jednej rzeczy, bo bolid to bardzo skomplikowana maszyna. Każdy detal musi być optymalnie przygotowany, maksymalnie wykorzystany. Na razie nie jesteśmy tak dobrzy, ale wierzę, że kiedyś ich dogonimy. Na dziś najważniejsze jest to, że regularnie zmniejszamy stratę i może w tym sezonie uda nam się wygrać wyścig. Mieliśmy w planach szybki awans do czołówki i zadanie wykonaliśmy. Jestem więc pewien, że to kolejne zadanie też zostanie wykonane".

Według Theissena to w Barcelonie BMW Sauber pokaże prawdziwą moc swoich bolidów. "Oczywiście nie mogę tego obiecać, ale taką mam nadzieję. Spodziewam się, że będziemy tu tak samo mocni, jak w trzech pierwszych wyścigach. Podczas sezonu jest kilka momentów, kiedy robi się duży krok naprzód. Pierwszy to właśnie Barcelona" – mówi szef BMW Sauber.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj