Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert, musisz wygrać!

26 kwietnia 2008, 01:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chyba nikt nie ma już wątpliwości. Robert Kubica jest jednym z najważniejszych kierowców ścigających się obecnie w Formule 1. Jeżdżący dla BMW Sauber Polak wzbudza olbrzymie zainteresowanie mediów, ma już spore doświadczenie, wywalczył pierwsze pole startowe. Teraz czas na zwycięstwo w wyścigu - pisze "Fakt".

Błyskawicznie rozwijająca się kariera naszego kierowcy sprawiła, że Kubica na Circut de Catalunya w Hiszpanii witany był jak prawdziwa gwiazda. Na każdym kroku towarzyszyły mu dziesiątki fotoreporterów, udzielał mnóstwa wywiadów. Przekonała się do niego nawet niemiecka telewizja RTL, która do tej pory pomijała naszego kierowcę w swoch relacjach z weekendów Grand Prix.

"Ogłosiłem już w zespole, że następnym razem postaram się zająć w kwalifikacjach drugie miejsce. To tylko kilka metrów straty do najlepszego w stawce, a będę miał z głowy połowę dziennikarzy" - żartował z towarzyszącego mu zamieszania Kubica.

Zamiast lansować się w mediach, Polak woli koncentrować się na walce o pierwsze w karierze zwycięstwo. Najbliższą okazję do odniesienia historycznego sukcesu będzie miał w niedzielę podczas Grand Prix Hiszpanii - czytamy w "Fakcie".

"Będzie trudno. Wszyscy dużo testowali na tutejszym torze i każdy zespół perfekcyjnie poznał to miejsce. Trzeba więc w stu procentach wykorzystać możliwości samochodu. Jeśli tracisz kilka dziesiątych sekundy, automatycznie tracisz kilka miejsc" - analizuje Kubica.

Jego zespół nie wygrał jeszcze wyścigu w tym sezonie, ale BMW prowadzi w klasyfikacji konstruktorów. Wyprzedza broniące tytułu Ferrari oraz McLarena. Utrzymać to miejsce nie będzie łatwo, bo biało-niebieskie bolidy są odrobinę słabsze od samochodów Ferrari.

"Jesteśmy liderami dzięki naszym występom. W tym momencie jesteśmy przed nimi, bo popełniamy mniej błędów. By dogonić ich na torze, zdecydowanie musimy poprawić prędkość na prostej. To trochę potrwa, ale zmniejszymy tę różnicę" - zapewnia Polak.

Już podczas wczorajszych treningów było widać, że zespół BMW dobrze przepracował przerwę między wyścigami. Kubica miał o wiele lepszą prędkość maksymalną, na porannej sesji treningowej zmierzono mu trzeci wynik. Polak wczoraj tracił też mniej do zwycięzcy treningu niż w pierwszych trzech GP. W Australii, Malezji i Bahrajnie uzyskiwał czasy ponad sekundę gorsze od najlepszych, teraz miał 0,9 sekundy straty. Oznacza to, że BMW jest mocniejsze niż w Bahrajnie, a poprawa osiągów na prostych nie wpłynęła negatywnie na zachowanie bolidu w krętych częściach toru. W trakcie sobotnich kwalifikacji i rozpoczynającego się w niedzielę o godzinie 14.00 wyścigu Kubica powinien liczyć się w walce o zwycięstwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj