Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica chciał deszczu, to go ma

25 maja 2008, 12:09
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Robert Kubica mówił, że jazda w deszczu będzie mu sprzyjać i... niebo wysłuchało polskiego kierowcy. W Monako leje jak z cebra. W tej sytuacji pewne jest jedno - podczas wyścigu nietrudno będzie o kraksę. W takich warunkach wyścig mogą ukończyć tylko prawdziwi szczęściarze. Oby jednym z nich był Kubica.

Poprzednio takie ulewy widziano w Monako podczas wyścigu w 1996 roku. Wtedy wyścig ukończyli czterej kierowcy.

Kraksy mogą się przytrafić już na pierwszym zakręcie Sainte Devote. Wtedy wyścigiem rządzić będą chaos i loteria, co zresztą przewidywał Kubica. Polak jednak chciał deszczu, mówił że lubi ekstremalne wyzwania.

Teraz nie wystarczy już sama uważna jazda. Niektóre zespoły przewidziały złe warunki meteorologiczne i odpowiednio przygotowały się do wyścigu. Zyskają te teamy, które zdecydowały się na jeden pit stop - przewiduje gazeta.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj