Osiem kwalifikacji po rząd to Robert Kubica był lepszy od swojego kolegi z zespołu BMW Sauber. Tym razem to Nick Heidfeld ma co świętować. Niemiec wystartuje jutro w Grand Prix Wielkiej Brytanii z piątej pozycji, Polak - z dziesiątej.
"To drugie kwalifikacje, podczas których jechałem na takim samym poziomie jak Robert. W pierwszej części byłem szybszy, zaś w drugiej wolniejszy, ale tylko o 0,02 s. Jestem więc zadowolony" - powiedział Heidfeld po kwalifikacjach.
Jednak jego radość może być krótkotrwała, gdyż kiepski wynik Kubicy był efektem problemów technicznych z bolidem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane