Niemieckie media po Grand Prix Wielkiej Brytanii chyba odetchnęły z ulgą. Ich faworyt wreszcie nie zawiódł i po raz pierwszy od inauguracyjnego sezon wyścigu w Melbourne był lepszy od naszego Roberta Kubicy.
"Dla Heidfelda pokonanie w końcu Polaka było bardzo ważne. Przed Grand Prix Niemiec, które odbędzie się za 2 tygodnie, znów jest numerem 1 w stajni BMW. I kandydatem do zwycięstwa w Niemczech!" - cytuje "Bilda" portal wp.pl.
"Deszcz sprawił, że mało który kierowca uniknął błędów. Popełniali je Hamilton, dwukrotnie Raikkonen, wiele razy Massa i Button, a kiedy zaczęło padać po raz drugi, Robert Kubica wypadł z toru i utkwił w żwirowej pułapce" - relacjonuje wyścig "Frankfurter Allgemeine Zeitung". "To musiało być dla Polaka irytujące, gdyż miał dużą szansę powrócić na 1. miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata" - dodaje dziennik.
Wystarczył jeden dobry wyścig, a Nick Heidfeld znów jest bohaterem narodowym. Partner Robert Kubicy z BMW dzięki drugiem miejscu wywalczonemu w niedzielnym GR Prix Wielkiej Brytanii odzyskał miano kierowcy numer 1 w swoim zespole. Tak przynajmniej uważa niemiecka prasa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama