Dziennik Gazeta Prawana logo

Największym idolem Hamiltona jest jego brat

26 października 2008, 12:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chociaż Lewis Hamilton uchodzi za największego aroganta w Formule 1, jest jedna osoba, dla której zawsze jest aniołem. To szesnastoletni niepełnosprawny brat kierowcy McLarena, Nicholas. "Jestem dla niego pełen podziwu. Jest moją inspiracją. Dzięki niemu wiem, że jestem błogosławiony, bo urodziłem się zdrowy" - mówi Lewis.

Hamilton wielokrotnie przyznawał, że to właśnie brat jest jego bohaterem. Cierpiący na porażenie mózgowe Nic porusza się na wózku inwalidzkim i zdaniem Lewisa codziennie wykonuje o wiele większą pracę, niż on sam.

"Nic nie może robić tych rzeczy, które ja mogę. Nie może jeździć samochodem, grać w piłkę, koszykówkę czy tenis tak jak inni. Czasem kiedy gramy w kosza ja siadam na jego wózku, lub też stosuję dla siebie jakieś utrudnienie. Ale Nic nigdy nie lubi, kiedy tak robię. On chce, bym był taki jak zwykle" - opowiada Hamilton.

>>>Wszyscy kierowcy są przeciw Hamiltonowi

"Mój brat to najfajniejszy facet na świecie. Ma świetny charakter, jest wielki. No i jest fantastycznym bębniarzem. W tym nie mogę go pokonać, ale pracuję nad tym" - zaznacza Lewis.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj