Dziennik Gazeta Prawana logo

To on zrobił sabotaż w Ferrari

27 października 2008, 12:46
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Rok temu podczas wyścigu Formuły 1 w Monako doszło do skandalu. Do zbiorników paliwa bolidów zespołu Ferrari ktoś dosypał biały proszek. Podejrzenia szybko padły na Nigela Stepneya, pracownika teamu. Został on zwolniony i oskarżony o sabotaż. Stepney stanął przed sądem, ale nie przyznaje się do winy.

Brytyjski inżynier został oskarżony przez prokuratora z Modeny o sabotaż, w którym chodziło o wsypanie białego proszku do zbiorników paliwa bolidów F2007, mających startować w Grand Prix na ulicznym torze w Monte Carlo.

Kiedy sabotaż został wykryty Ferrari natychmiast zwolniło podejrzanego. Sprawą zajął się sąd, który stwierdził właśnie, że proszek wsypany do bolidów mógł spowodować defekt silników. Stepney borni się mówiąc, że oskarżenia są „ogólnikowe i nieprecyzyjne”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj