De Vries, który na Monzie zastąpił w ekipie Williams chorego Taja Alexa Albona pokazał, że potrafi szybko i skutecznie jeździć jako debiutant, we Włoszech pokonał kilku bardziej doświadczonych kierowców.

Reklama

Teraz dzięki temu otworzyły się przed nim szanse podpisania stałego kontraktu na sezon 2023. 26-letnim Holendrem zainteresowanych jest kilka zespołów m.in. Alpine, Williams i juniorska ekipa Red Bulla - AlphaTauri.

Na razie nie ujawniono żadnych szczegółów spotkania z doradcą Red Bulla ds. sportów motorowych Helmutem Marko, ale nieoficjalnie mówi się, że propozycja Red Bulla jest bardzo interesująca. Gdyby doszło do porozumienia de Vries w teamie AlphaTauri zajmie miejsce Pierre’a Gasly’ego, którego Red Bull puści do Alpine, gdzie jego partnerem będzie Esteban Ocon.

Na razie jednak de Vries przypomniał, że jest związany z Williamsem i być może wystartuje po raz drugi w tym zespole. Może do tego dojść 2 października w Singapurze, jeżeli Albon nie przejdzie po operacji wyrostka testów medycznych FIA i nie będzie dopuszczony do startu.

Reklama

Nie sądzę, abym mógł sam sobie wybrać zespół. Potwierdzam, że prowadzę rozmowy z Williamsem, jestem także w kontakcie z Alpine i że spotkałem się w Austrii z przedstawicielami Red Bulla. Na razie nie ma jednak żadnych finalnych ustaleń" - przyznał de Vries. "Chcę jeździć, to jest najważniejsze, a to w jakim zespole, nie zależy ode mnie - dodał.