Rok temu w Walencji Robert Kubica pojechał naprawdę dobrze - stanął na najniższym stopniu podium. Szanse na powtórkę tego rezultatu, przy obecnej dyspozycji BMW Sauber, nie są zbyt wielkie. Polak nie traci jednak optymizmu. "Jazda w Walencji sprawia mi wiele frajdy" - mówi.
"Lubię tory o charakterystyce stop and go. W Walencji są długie proste, potem ciasne zakręty i znowu długie proste. To oznacza dużo ostrego hamowania" - dodaje Kubica, który w tym sezonie zebrał dopiero dwa punkty.
>>>To już przesada! Kubica znów się odchudza
Polak podkreśla, że jednym z kluczowych czynników na torze w Walencji są wysokie temperatury. "W zeszłym roku podczas wyścigu było niezwykle gorąco, ponieważ trasa wiedzie pomiędzy betonowymi ścianami, co oznacza, że nie ma zbyt wiele powietrza. Takie warunki są sporym wyzwaniem dla układu chłodzenia" - dodaje.
Wyścig o Grand Prix Walencji już 23 sierpnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|