Finowie są jedynym zespołem, który jeszcze nie poniósł w Pekinie porażki. W spotkaniu ze Szwajcarami szybko podyktowali swoje warniki i po niespełna 11 minutach prowadzili 2:0.
W 55. minucie, przy wyniku 3:1, trener Szwajcarów Patrick Fischer zdecydował się na grę bez bramkarza wprowadzając dodatkowego napastnika, ale skończyło się to strzeleniem czwartego gola dla Finlandii, którego autorem był Iiro Pakarinen. Chwilę później Teemu Hartikainen ustalił wynik meczu na 5:1.
Finlandia jeszcze nigdy nie zdobyła złotego medalu olimpijskiego. W dorobku ma dwa srebrne medale z 1988 i 2006 roku oraz cztery brązowe. Po raz ostatni "Suomi" stanęli na podium w 2014 roku w Soczi.
W piątkowym półfinale Finlandia zmierzy się ze Słowacją, która sensacyjnie pokonała 3:2 po rzutach karnych USA.
Drugą parę półfinałową stworzą Rosyjski Komitet Olimpijski, który wygrał 3:1 z Danią i zwycięzca ostatniego ćwierćfinałowego starcia pomiędzy Kanadą i Szwecją.
Finlandia – Szwajcaria 5:1 (2:0, 1:1, 2:0)
Bramki: dla Finlandii - Miro Aaltonen (9), Mikko Lehtonen (11), Marko Anttila (24), Iiro Pakarinen (56), Teemu Hartikainen (57); dla Szwajcarii - Andres Ambuhl (38)
Kary: Finlandia - 4; Szwajcaria – 4 minuty
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.