Karolina Bosiek, która przewróciła się podczas olimpijskiego finału biegu ze startu wspólnego w Pekinie, twierdziła, że była w stanie osiągnąć dobry wynik. "Wiedziałam, że stać mnie na wysoką lokatę, ale w sporcie niczego się nie da przewidzieć" - skomentowała łyżwiarka.
Bosiek upadła na lód na 14. z 16 okrążeń, gdy jechała w tłumie zawodniczek. Sama do końca nie wiedziała, kto i w jaki sposób spowodował, że straciła równowagę.
- relacjonowała.
Jak zaznaczyła, od początku nastawiła się na to, aby finiszować w czołówce, i odpuściła walkę o lotne premie.
- powiedziała panczenistka, która w niedzielę skończy 22 lata.
Bosiek wcześniej startowała na 1000 m oraz w biegu drużynowym, ale również bez większych sukcesów.
Igrzyska w Chinach zakończą się w niedzielę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|