Środowy etap zakończył się finiszem z dużego peletonu, choć wcześniej, w połowie dystansu, kiedy kolarze pokonywali jedyną premię górską, kilku sprinterów, w tym Caleb Ewan i Mark Cavendish odpadło od głównej grupy. Kłopoty miał także późniejszy zwycięzca, który jednak przy pomocy kolegów z zespołu doszedł do peletonu, a na mecie sięgnął po szósty w karierze triumf etapowy w Giro.
Przez wiele kilometrów na czele jechała grupka uciekinierów, składająca się z zawodników zajmujących dalekie lokaty. Kolarze z ucieczki rozegrali pomiędzy sobą walkę na premii górskiej (blisko 20 km 4-procentowej wspinaczki), ale na 66 km przed metą zostali doścignięci przez peleton.
Wszyscy zawodnicy czołowej dziesiątki klasyfikacji przyjechali na metę w pierwszej grupie utrzymując swoje pozycje. Lopez wyprzedza triumfatora czwartego etapu Niemca Lennarda Kaemnę o 39 s i Estończyka Reina Taaramae o 58 s.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.