Dziennik Gazeta Prawana logo

Mathieu van der Poel wygrał wyścig Mediolan-San Remo

18 marca 2023, 18:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mathieu van der Poel
Mathieu van der Poel/PAP/EPA
Holender Mathieu van der Poel z ekipy Alpecin-Deceuninck wygrał wyścig Mediolan-San Remo, jeden z pięciu najbardziej prestiżowych klasyków, tzw. monumentów kolarstwa. Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers), zwycięzca z 2017 roku, zajął 139. miejsce.

Van der Poel triumfował po samotnej ucieczce, dojeżdżając do mety z bezpieczną przewagą 15 sekund nad bardzo silną grupką trzech kolarzy. Drugi był Włoch Filippo Ganna (Ineos Grenadiers), trzeci - Belg Wout van Aert (Jumbo-Visma), a tuż za podium uplasował się dwukrotny zwycięzca Tour de France - Słoweniec Tadej Pogacar (UAE Team Emirates).

Kilkanaście sekund później finiszowała kolejna nieduża grupa, na której czele przyjechali Duńczycy Soeren Kragh Andersen (Alpecin-Deceuninck) i Mads Pedersen (Trek-Segafredo).

Mediolan-San Remo jest najdłuższym jednodniowym wyścigiem w sezonie. W tegorocznej, 114. edycji kolarze pokonali dystans 294 km, wspinając się w końcówce tradycyjnie na dwa podjazdy - Cipressa i Poggio.

Kwiatkowski pogrzebał swoje szanse przed Cipressą. Zderzył się z jednym z rywali i nie miał już szans doścignąć czołowej grupy, której tempo systematycznie rosło.

Decydujący okazał się podjazd na Poggio, gdzie prowadząca grupa szybko topniała, a gdy przyspieszył Pogacar, tempo wytrzymali tylko van der Poel, van Aert i Ganna. Jeszcze przed szczytem skontrował Holender i rozpoczął 6-kilometrowy zjazd do San Remo z niewielkim zapasem nad trójką kolarzy. Zaciekle gonił go van Aert, ciągnąc za sobą Włocha i Słoweńca. W pewnym momencie przewaga Holendra wynosiła tylko sześć sekund, jednak chwilę później znów wzrosła i rywalom zabrakło sił, żeby ucieczkę skasować.

Van der Poel, który z van Aertem rywalizuje o najwyższe laury nie tylko na szosie, ale i w przełajach, odniósł jeden z największych sukcesów w karierze. Poszedł w ślady swojego dziadka, nieżyjącego już Raymonda Poulidora, zwycięzcy Mediolan-San Remo z 1961 roku.

Nie mogłem wymarzyć sobie lepszego scenariusza. Chciałem zaatakować pod koniec wspinaczki na Poggio, i tak zrobiłem. Bardzo chciałem wygrać ten wyścig, a styl, w jakim to uczyniłem, przerósł moje oczekiwania - powiedział na mecie 28-letni triumfator.

Kwiatkowski zajął dopiero 139. miejsce, ze stratą ponad dziewięciu minut. Następny po nim linię mety minął Łukasz Wiśniowski (EF Education-EasyPost), natomiast Maciej Bodnar (TotalEnergies) i Cesare Benedetti (Bora-hansgrohe) nie ukończyli wyścigu.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj