Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotos wygrywa w Eurolidze

12 listopada 2009, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koszykarki Lotosu Gdynia wygrały we własnej hali z węgierskim Szeviep Szeged 74:61 (28:18, 11:13, 21:11, 14:19) w meczu 3. kolejki Euroligi.

Shameke Christon 17, Magdalena Leciejewska 17, Ivana Matovic 12, Erin Phillips 9, Oliwia Tomiałowicz 6, Emilia Podrug 6, Paulina Pawlak 3, Alana Beard 2, Klaudia Sosnowska 2.

: Vaida Sipaviciute 14, Emoeke Fueresz 13, Bernadett Nemeth 10, Zsuzsanna Horvath 9, Olena Żerżerunowa 6, Iva Ciglar 4, Edit Laczi 3, Viktoria Vincze 2.

Spotkanie rozpoczęło się od niespodziewanego prowadzenia zawodniczek z Węgier, które w czwartej minucie, głównie dzięki trzem rzutom zza linii 6,25 m, prowadziły 14:7. Gospodynie natychmiast odpowiedziały trzema kolejnymi takimi trafieniami (dwa razy uczyniła to Shameke Christon, raz Paulina Pawlak), a pierwszą kwartę wygrały 28:18.

W drugiej kwarcie na boisku po raz pierwszy w tym sezonie pojawiła się Alana Beard. Amerykanka od razu zdobyła punkty dla Lotosu, ale później miała kilka nieudanych zagrań i trener Jacek Winnicki ponownie posadził ją na ławce rezerwowych.

Przed przerwą Węgierki zdołały trochę zniwelować straty, ale drugą połowę gospodynie rozpoczęły mocnym akcentem - za trzy punkty trafiła Christon. W 31 minucie Lotos wygrywał już 60:42 i w tym momencie zakończyły się emocje. Zawodniczki z Szegedu nieznacznie tylko zdołały zmniejszyć rozmiary porażki.

"Miałem trudności, aby zebrać dziesięć zawodniczek na to spotkanie. Dopadły nas różnego rodzaju choroby i kontuzje, ale musieliśmy ten mecz bezwzględnie wygrać. Z pewnością kluczem do zwycięstwa okazała się nasza postawa pod koszem - zbiórki wygraliśmy 39:25. Nasza gra była szarpana i trochę chaotyczna. Dobre momenty przeplataliśmy słabszymi fragmentami".

"To nasz pierwszy sezon w Eurolidze. Wiedzieliśmy, że Lotos jest bardzo silnym zespołem i chyba nasze zawodniczki przystąpiły do tego spotkania z nadmiernym respektem dla rywala. Do Gdyni przyjechaliśmy wygrać pierwszy mecz w tych rozgrywkach, ale nadzieje rozwiały się już przed przerwą. W pierwszej połowie przegraliśmy jeden fragment aż 0:14. Nie poddaliśmy się, walczyliśmy ambitnie i z pewnością nie musimy się wstydzić tego występu. Przed własną publicznością zamierzamy zrewanżować się i pokonać Lotos".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj