W naszej kadrze znaleźli się dwa koszykarze, o których jest w Polsce najgłośniej - i, posiadający od niedawna polski paszport - . Obaj sprawili Chorwatom wiele kłopotów.
. Nasza obrona radziła sobie dobrze pod koszem, ale rywale punktowali z dystansu. Chorwaci utrzymywali kilkupunktową przewagę, jednak dużej różnicy pomiędzy drużynami nie było widać. A warto dodać, że Polacy grali w takim zestawieniu po raz pierwszy.
Gortat popisał się na początku trzeciej kwarty - ograł rywala i fantastycznie zapakował piłkę do kosza z powietrza.
Czwarta kwarta to był już "kosz za kosz". Biało-czerwoni zacięcie walczyli o każdą piłkę. Jeszcze na dwie minuty przed końcem meczu był remis. Ostatecznie Chorwaci okazali się lepsi o cztery punkty. "Myślę, że dzięki tym meczom uda nam się dopracować taktykę i dokonać właściwego doboru zawodników na turniej mistrzowski. W tych meczach musimy zobaczyć, jak wygląda nasza gra i nad czym jeszcze trzeba pracować. Chcemy pokazać polskim kibicom, że możemy walczyć skutecznie i widowiskowo" - mówi selekcjoner reprezentacji Polski
Mecz w Łodzi obejrzało niemal 7 tysięcy kibiców.